Forum Użytkowników MiSiO-wej Galerii Strona Główna Forum Użytkowników MiSiO-wej Galerii
Czyli dyskusje o wszystkim.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 
New Page 1
Zapraszam też do odwiedzania galerii http://galeria.paptak.org
Zapraszam rownież na nasz blog http://blog.paptak.org

Lato...



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Różności pełne serdeczności
Autor Wiadomość
maly 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 603
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: Czw Gru 20, 2012 13:45   

Spotyka się dwóch przyjaciół - jeden biedak, drugi bogacz i rozmawiają na temat rocznicy swoich ślubów:
Biedny pyta - co kupiłeś swojej żonie?
Na to bogacz - Złoty naszyjnik i Mercedesa
- Hmm.. skąd ten wybór?
- Wiesz... jak jej się nie spodoba naszyjnik to pojedzie Mercedesem i sobie wymieni, a Ty co kupiłeś?
- Ja wybrałem kapcie i wibrator
- Skąd ten wybór? - pyta zaskoczony bogacz.
- Jak jej się nie spodobają kapcie to niech się ****doli
_________________
W naturze nie ma nic niepodzielnego, więc chętnie podzielę się kłopotami.
 
 
 
paptak 
Administrator



Wiek: 46
Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 400
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Gru 22, 2012 22:14   

A co będzie gdy spodoba się i jedno i drugie?
_________________
... ja bym lepiej spaliłem się! Wybierać, nie Tobie...
 
 
 
kood 

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 135
Wysłany: Czw Sty 17, 2013 00:00   palenie papierosow - medytacja

Palenie papierosów - medytacja
"Przyszedl do mnie kiedys pewien czlowiek. Byl nalogowym palaczem od
trzydziestu lat, byl chory, a lekarze powiedzieli mu: „Nigdy nie wyzdrowiejesz jesli nie
rzucisz palenia”. Ale on palil nalogowo, nie mógl sie temu oprzec. Próbowal - nie bylo
tak, zeby nie próbowal - usilnie próbowal i w tym usilowaniu wiele wycierpial. Ale
udawalo mu sie tylko na dzien, dwa, potem ta potrzeba znów przychodzila z taka moca,
ze go po prostu pochlaniala, i znowu wpadal w to samo rutynowe zachowanie.
Z powodu palenia utracil wszelka wiare w siebie - wiedzial, ze nie potrafi zrobic
czegos tak drobnego - ze nie potrafi rzucic palenia. W swych wlasnych oczach stal sie
bezwartosciowy, uwazal siebie za najbardziej bezwartosciowego czlowieka w swiecie.
Nie mial dla siebie zadnego szacunku. Przyszedl do mnie.
Co moge zrobic? Jak mam przestac palic? - zapytal.
Nikt nie jest w stanie przestac palic. Musisz to zrozumiec. Palenie nie jest teraz tylko
kwestia twojej decyzji. Weszlo do swiata twoich nawyków, zapuscilo korzenie.
Trzydziesci lat to duzo czasu. Zapuscilo korzenie w twoim ciele, w twojej chemii,
rozprzestrzenilo sie na wszystkie strony. Nie jest to tylko kwestia postanowienia
dokonanego przez twoja glowe - twoja glowa nic tu nie poradzi. Glowa jest bezsilna,
moze zaczynac rózne rzeczy, ale nie moze ich zaprzestac tak samo latwo. Gdy cos
zaczniesz i praktykujesz to przez tak dlugi okres czasu, stajesz sie wielkim joginem -
trzydziesci lat praktyki palenia! Stalo sie to autonomiczne, musisz to odautomatyzowac
- powiedzialem.
A on spytal: „Co rozumiesz przez odautomatyzowanie?”
A na tym wlasnie polega cala medytacja - odautomatyzowanie.
Zrób jedno - zapomnij o rzuceniu palenia, i tak nie ma takiej potrzeby. Palisz
trzydziesci lat i zyjesz, jasne, bylo to cierpieniem, ale i do tego sie przyzwyczailes. A co
za róznica czy umrzesz kilka godzin wczesniej niz gdybys umarl nie palac? I co bedziesz
robil? Co zrobiles? Co to za róznica - czy umrzesz w poniedzialek, wtorek, czy niedziele,
w tym roku, czy w tamtym - co to ma za znaczenie? - wyjasnilem.
Tak, to prawda, nie ma to znaczenia - przyznal.
Zapomnij o tym, w ogóle nie rzucimy palenia - ja mu na to. - Raczej spróbujemy je
zrozumiec. Nastepnym razem uczyn wiec z tego medytacje.
Z palenia papierosów medytacje? - zapytal.
Oczywiscie - odrzeklem. - Skoro ludzie zen moga z picia herbaty uczynic medytacje
i zrobic z tego ceremonie, czemu nie? Palenie papierosów moze byc równie piekna
medytacja.
Co ty mówisz? - spytal. Wygladal na poruszonego. Ozywil sie! - Medytacje? jak to
zrobic? No, powiedz mi, nie moge sie doczekac!
Dalem mu te medytacje.
Zrób jedno - powiedzialem. - Kiedy wyjmujesz paczke papierosów z kieszeni,
poruszaj sie powoli. Ciesz sie tym, nie ma pospiechu. Badz swiadomy, uwazny, czujny -
wyjmuj ja powoli, z pelnia uwaznosci.
Medytacja to zycie. Nie byc w medytacji to nie byc zywym.
Potem z pudelka wyjmij z pelnia uwaznosci jednego papierosa, powoli - nie tak, jak
dawniej, w pospiechu, nieswiadomie, mechanicznie. Potem zacznij opukiwac tego
papierosa - ale z pelnia uwagi. Sluchaj dzwieku tak, jak ludzie zen czynia to, gdy
samowar zaczyna spiewac i herbata zaczyna sie gotowac... i ten aromat. Potem
powachaj papierosa i odczuj jego piekno...
Co ty mówisz? - przerwal mi. - Piekno?
Tak, jest on piekny. Tyton jest tak samo boski, jak wszystko inne. Powachaj go - to
zapach Boga.
Tez cos! - wygladal na nieco zaskoczonego. - Zartujesz?
Nie, nie zartuje.
Nawet kiedy zartuje, nie zartuje, jestem bardzo powazny.
Potem wlóz go do ust, z pelnia uwaznosci, zapal go z pelnia uwaznosci. Ciesz sie
kazda czynnoscia, i podziel to na jak najmniejsze czynnosci, tak, abys stal sie coraz
bardziej uwazny.
Potem zaciagnij sie pierwszy raz - Bogiem w postaci dymu. Hindusi powiadaja
Annam Brahm - „jedzenie jest Bogiem”. Czemu nie dym? Wszystko jest Bogiem.
Napelnij gleboko pluca, jest to pewnego rodzaju pranayam. Daje ci tu nowa joge dla
nowego wieku! Potem wypusc ten dym, odprez sie, zaciagnij sie ponownie - i rób to
bardzo powoli.
Jesli zdolasz to uczynic, bedziesz zaskoczony, wkrótce zobaczysz cala glupote
palenia. Nie dlatego, ze inni powiedzieli, ze jest to glupie, nie dlatego, ze inni
powiedzieli, ze jest to cos zlego. Ty to zobaczysz, i to zobaczenie bedzie nie tylko
intelektualne. Wyjdzie ono z calego twojego istnienia, bedzie wizja twojej totalnosci. A
potem, pewnego dnia, jesli palenie odpadnie, odpadnie, jesli bedzie trwalo nadal,
bedzie trwalo. Nie potrzebujesz sie tym przejmowac.
Po trzech miesiacach przyszedl i powiada: „Ale ono odpadlo”.
Teraz - powiedzialem - spróbuj tego i na innych sprawach.
Jednym z okreslen medytacji, jakich uzywaja ludzie zen, jest wu-shi. Oznacza ono ‘nic
specjalnego’ , albo ‘nic wielkiego’.
To jest tajemnica, jedyna tajemnica - porzuc automatyzm. Idac, idz powoli, uwaznie.
Patrzac, patrz uwaznie, a zobaczysz, ze drzewa sa zielensze niz kiedykolwiek dotad, a
róze sa bardziej rózane niz kiedykolwiek dotad. Sluchaj! Ktos mówi, plotkuje, sluchaj,
sluchaj uwaznie. Niech cale twe dzialanie w stanie czuwania bedzie
odautomatyzowane."

osho

moze sie komus przyda w walce z jakims nalogiem :)
_________________
jestes tu?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Zapraszam też do odwiedzania galerii http://galeria.paptak.org
Zapraszam także na nasz blog http://blog.paptak.org

website monitoring service check web page

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 8