Forum Użytkowników MiSiO-wej Galerii Strona Główna Forum Użytkowników MiSiO-wej Galerii
Czyli dyskusje o wszystkim.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 
New Page 1
Zapraszam też do odwiedzania galerii http://galeria.paptak.org
Zapraszam rownież na nasz blog http://blog.paptak.org

Lato...



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Ludzie!!! Nie dajmy się!!!
Autor Wiadomość
maly 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 603
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: Śro Maj 19, 2010 18:31   Ludzie!!! Nie dajmy się!!!

Może to nie jest właściwe miejsce na mojego posta, ale pewnego dnia wkurwił mnie SMS od Orange. SMS ten zmusił mnie do poniesienia kosztów w wysokości 2,00 zł miesięcznie lub 0,20 zł jednorazowo. Ponieważ uznałem takie praktyki za naciąganie, postanowiłem poskarżyć się do odpowiedniej instytucji. Finał sprawy mogę uznać za swój sukces. Stąd mój apel. NIE POZWÓLMY DOIĆ SIĘ NA KASĘ, NAWET JEŚLI TO BĘDZIE 20 GROSZY. Gdyby ktoś z Was miał podobne problemy - służę pomocą. Reszta szczegółów w załączonym cytacie z e-maila.


Szanowny Panie,

w odpowiedzi na przesłaną przez Pana skargę do Urzędu Komunikacji Elektronicznej uprzejmie informuję, iż w dniu 10 maja 2010 r. Departament Detalicznego Rynku Telekomunikacyjnego Urzędu Komunikacji Elektronicznej wystąpił do PTK Centertel Sp. z o.o., wnosząc o przesłanie szczegółowych wyjaśnień dotyczących Pana sprawy.

Z treści przesłanego przez operatora stanowiska wynika, iż faktycznie na nr 509****** została wysłana informacja o promocyjnej oraz automatycznej aktywacji usługi Halo Granie. Usługa ta miała zostać uruchomiona na okres jednego miesiąca i, co należy podkreślić, bezpłatnie. Niemniej jednak PTK Centertel Sp. z o.o. podkreśla, iż odstąpił od aktywacji w/w usługi i tym samym nie doszło do jej uruchomienia.

Jak wynika z treści Pana pisma, nie był Pan zainteresowany korzystaniem z omawianej usługi przez co poniósł Pan opłaty za połączenia z Biurem Obsługi Klienta w sieci Orange oraz został Pan obciążony kosztem wysłania SMS-a , co było konieczne by z usługi zrezygnować. Zgodnie z powyższym operator zobowiązał się dokonać zwrotu poniesionej przez Pana kwoty (2,20 zł) poprzez skorygowanie faktury z dnia 26 maja 2010 r.

Warto także zaznaczyć, iż ustawa z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów reguluje m.in. zasady i tryb przeciwdziałania praktykom naruszającym zbiorowe interesy konsumentów. Trzeba jednak pamiętać, iż chroni ona jedynie zbiorowe interesy konsumentów, co oznacza, że jej przepisy nie maja zastosowania do naruszenia indywidualnych interesów poszczególnych konsumentów. Ustawa antymonopolowa nie przedstawia zamkniętego katalogu praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów a wskazuje jedynie na przykładowe formy naruszeń np. naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji czy tez stosowanie nieuczciwej konkurencji, które godzą w zbiorowe interesy konsumentów.

Zgodnie z art. 100 ust.1 w/w ustawy, każdy może zgłosić Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na piśmie, zawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Mam nadzieję, że przedstawione przeze mnie wyjaśnienia będą dla Pana pomocne.

W przypadku dodatkowych pytań bądź wątpliwości zapraszam do kontaktu z naszym Centrum Informacji Konsumenckiej UKE 801-900-853 (koszt połączenia wg taryfy operatora lokalnego) lub (22) 534-91-74 od poniedziałku do piątku w godzinach 07:15 – 16:15 lub mailem uke@uke.gov.pl

Z poważaniem

Irena Bylicka
Gabinet Prezesa
Urząd Komunikacji Elektronicznej
ul .Kasprzaka 18/20
01-211 Warszawa
Tel. 22-53-49-344

Odpowiedź przygotowana przez:
Departament Detalicznego Rynku Telekomunikacyjnego.

-----Original Message-----
From: *******@******l [mailto:*******@*****]
Sent: Wednesday, May 05, 2010 5:14 PM
To: Skrzynka_UKE
Subject: Podejrzenie stosowania przez operatora sieci komórkowej praktyki
naruszajacej zbiorowe interesy konsumentów.

Imię i nazwisko: Krzysztof F**********
Nazwa firmy:
Miejscowość i kod pocztowy: **************
Ulica / nr domu / nr mieszkania: ***********
Telefon do kontaktu: 509******
Kategoria sprawy: Skarga na operatora
Treść: Moja sprawa dotyczy praktyk stosowanych przez sieć telefonii
komórkowej Orange.

W dniu 21-04-2010 otrzymałem ze SMS'a informującego mnie, że dnia następnego
zostanie mi włączona usługa HaloGranie. Usługa ta jest darmowa, przez
pierwsze 30 dni. Po tym okresie obciążony zostanę kwotą 2,00zł miesięcznie.
Żeby zrezygnować ze wspomnianej usługi (której nie zamawiałem) muszę wysłać
SMS'a za którego trzeba zapłacić 0,20zł. Tak, czy inaczej zostanę obciążony
jakimiś kosztami. Po interwencji w BOK (kolejne koszta) usłyszałem, że
konsultant może zwrócić mi koszta SMS'a, więc procedura reklamacyjna
zostanie załatwiona pozytywnie. Uważam jednak, że takie praktyki noszą
znamiona naciągania. Np. moja mama (osoba która ma problemy ze zrozumieniem
współczesnej technologi), po otrzymaniu informacji z sieci Orange, nie mogąc
zrozumieć o co chodzi, po prostu ją skasowała. Z drugiej strony, gdyby
wysłała SMS'a blokującego niechcianą usługę i tak nie przyszłoby jej do
głowy żeby reklamować kwotę 0,20zł. Przypuszczam, że osób, które postąpiły w
ten sposób jest znacznie więcej, a niewinne 20 groszy odpowiednio pomnożone
może dać całkiem pokaźną kwotę.

Z poważaniem
Krzysztof F*********
Nr linii telefonicznej: 509******
_________________
W naturze nie ma nic niepodzielnego, więc chętnie podzielę się kłopotami.
 
 
 
decemberx 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy
madafakers



Wiek: 40
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 714
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Śro Maj 19, 2010 20:35   

Dobrze skurwysynom...Złodzieje pierdolone. A ilu jest takich jak Mały, co zawalczą o swoje?? Dlatego nie lubię Orange...Teściowie mają i co chwila kurwa jakieś spamy napierdalają. Jak pamiętam - nigdy na abonament w Plusie nie przyszła mi żadna reklamówka ani bezsensowne naciąganie. Na simplusa owszem, na abonament - nigdy. Ale nawet na simplusa była tylko informacja, że mogę coś zrobić, nigdy żadna transakcyjna sprawa.
_________________
Chciałbym coś tu napisać ale nie wiem co...
Ostatnio zmieniony przez decemberx Śro Maj 19, 2010 20:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Szymancia 


Wiek: 39
Dołączyła: 22 Mar 2009
Posty: 86
Skąd: Bartoszyce/Warszawa
Wysłany: Czw Maj 20, 2010 13:10   

Nie wiem czy to jedynie problem Orange, chociaż ta sieć jest wyjątkowo agresywna (byłam dwa razy w Plusie, nie byłam w Erze, więc tutaj się nie wypowiadam). Mały, gratuluję sukcesu i wyrażam podziw dla Twojego poczucia sprawiedliwości :) Szczerze mówiąc, ja na taką akcję zdobyłabym się może jeszcze 5 lat temu, dziś przechodzę koło takich spraw dość obojętnie, co poczytuję zresztą za swój minus.
 
 
 
paptak 
Administrator



Wiek: 46
Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 400
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 23, 2010 10:17   

Ja również gratuluję. Nigdy nie spotkałem się z czymś takim odkąd używam komórki czyli do 1997r. Pewnie u mnie skończyłoby się na interwencji w BOKu w celu odzyskania kasy. Ale chuje. ja pierdole.
_________________
... ja bym lepiej spaliłem się! Wybierać, nie Tobie...
 
 
 
maly 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 603
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: Pon Maj 24, 2010 20:15   

No nie o to mi chodziło.... nie chciałem piętnować sieci tej, czy innej... nie chciałem też podnosić dyskusji o tym, która jest lepsza i którą lepiej mieć. Każdy z Nas ma inne preferencje i inne przesłanki po temu by być tam, a nie gdzieś indziej. Jestem jednak przekonany o tym, że wszyscy jesteśmy dymani. O tym, że dymają Nas wbrew Naszej woli, za naszą zgodą, wiedzą i cichym przyzwoleniem. Jesteśmy dymani w sposób gorszy niż dyma się dziwki, bo te przynajmniej biorą za to kasę. My dopłacamy....
Chodziło mi o to, że można nie dać się dymać.
_________________
W naturze nie ma nic niepodzielnego, więc chętnie podzielę się kłopotami.
 
 
 
decemberx 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy
madafakers



Wiek: 40
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 714
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon Maj 24, 2010 22:55   

maly napisał/a:
.... nie chciałem piętnować sieci tej, czy innej... nie chciałem też podnosić dyskusji o tym, która jest lepsza i którą lepiej mieć.

Podniosłeś dyskusję jakby siłą rzeczy...Co do orendźa...Byłem jakiś czas neutralny wobec tej sieci, może nawet mógłbym ją mieć bo ma u mnie dobry zasięg...ERA z przekory odpada. Nie wiem czemu. Ale po moich ostatnich akcjach z internetem orendżowym, kiedy w żywe oczy oszukiwali mnie i próbowali wpierać, że to przez jakiś wirus, bo nie mam antyvira zalecanego przez nich, to wymiękłem. Na dokładkę jak mi gość wypierdolił, że po jakimś tam porcie szpieg mi lata i zapytałem czy on tylko w Kaplitynach lata, bo Olsztyn chyba za duży i się zgubił - wymiękłem na dobre. Tym bardziej, że w salonie olsztyńskim znajomy kierownik powiedział, że to prace nad nowym przekaźnikiem się ciągną i jeszcze się przeciągną. Przeciągnęły się do dziś. Minęły 4 lata ( z czego pół roku nie miełem netu 6*120zł=720zł) i po dziś dzień nie mam 3G w Kaplitynach bo jakiś pajac chyba stwierdził, że taka moc na tym przekaźniku nie potrzebna. W testach miałem 2-3 kreski, teraz nie mam albo mam jedną ginącą. Po kilku pismach reklamacyjnych wysłanych do orendż i prośbach o jakiś częściowy zwrot kosztów za półroczny brak dostępu do sieci sprawa ucichła, odpowiedzi przestały przychodzić. A że nie jestem aż tak konsekwentny jak kolega, odpuściłem sobie, szkoda moich nerwów. Do tego wszystkiego doszła ostatnia akcja Małego. Sory ale dla mnie to kurwy i złodzieje, i kłamcy do tego. HOWG.
_________________
Chciałbym coś tu napisać ale nie wiem co...
 
 
 
maly 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 603
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 03:47   

A ten swoje...

Nie ważnie czy to Orange czy Blue, Plus czy Minus.... Uwierz mi, że są ludzie (nawet kilku znam) wydymani przez pozostałych operatorów. Ale nawet nie o operatorów mi chodziło....

Może tak:
Idę sobie idę a tu nagle wypadły mi z kieszeni 2 stówy. Niestety nie miałem tyle siły i ochoty żeby je podnieść, więc poszedłem dalej....
... o to mi chodziło.
_________________
W naturze nie ma nic niepodzielnego, więc chętnie podzielę się kłopotami.
 
 
 
decemberx 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy
madafakers



Wiek: 40
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 714
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 09:38   

Eee, na nic to. Przypierteges się do orendz, to jedziemy orendz, zaleciałby w siuśki plus, jechalibyśmy na plus.
Może tak...
Jadę sobie samochodem, który ma wadę produkcyjną, zabijam się. Dyskusja przyjaciół...:Mógł żyć...Hm...To nie wina tego samochodu, mógł nie jeździć, przecież wiedział, że ma wadę produkcyjną...
O to mi chodziło...Co z tego, że podyskutujemy co się stało. Trzeba się przyczepić konkretnego tematu.
_________________
Chciałbym coś tu napisać ale nie wiem co...
Ostatnio zmieniony przez decemberx Wto Maj 25, 2010 09:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
maly 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 603
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 15:21   

Cytat:

Jadę sobie samochodem, który ma wadę produkcyjną, zabijam się. Dyskusja przyjaciół...:Mógł żyć...Hm...To nie wina tego samochodu, mógł nie jeździć, przecież wiedział, że ma wadę produkcyjną...


Trudno się nie zgodzić, ale niestety (o tym wcześniej nie pisałem) takie postępowanie operatora nie upoważnia mnie do rozwiązania umowy (napisał mi to jakiś rzecznik), więc nie mogę go od tak sobie zmienić bez kar itp.
Podobnie nasz wyimaginowany kolega (już trup) jeździł autem za które płacił kredyt i nie bardzo mógł zmienić pojazd. Wina jednak nadal leży po jego stronie, bo NIE CHCIAŁO MU SIĘ reklamować wady o której wiedział.

Dwa dni temu wygrałem koleją batalię z inną firmą (nie operatorem telefonicznym), ale by nie być znów źle zrozumianym, oszczędzę Wam szczegółów. Nie dajmy się dymać moi drodzy.
_________________
W naturze nie ma nic niepodzielnego, więc chętnie podzielę się kłopotami.
 
 
 
decemberx 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy
madafakers



Wiek: 40
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 714
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 17:20   

maly napisał/a:
Dwa dni temu wygrałem koleją batalię z inną firmą (nie operatorem telefonicznym), ale by nie być znów źle zrozumianym, oszczędzę Wam szczegółów. Nie dajmy się dymać moi drodzy.
Wal śmiało Stefan, obiecuję, że nie będę się starał nic zrozumieć ;D Poza tym trzeba ruszyć forum, bo już pleśnią zajeżdża...A zbaczając z tematu. SMSa, którego Ci wysłałem o tym przepisie to już pewnie zastanawiałeś się czemu dostałeś...Haha, wujek Kobusz też wziął się za ślimaki i wysłał mi przyrządzoną potrawkę MMSem, z numeru bliżej mi nieznanego. Myśląc, że to od Ciebie, bo wysyłałeś mi zdjęcia ślimaczków z info, że będziesz degustował, odesłałem SMS z prośbą o wrażenia i przepis ;D A właśnie. Jak Twoje ślimaczki?
_________________
Chciałbym coś tu napisać ale nie wiem co...
 
 
 
maly 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 603
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 20:34   

No dobra, powiem zwłaszcza, że dziś trafiła mi się kolejna sprawa (fatum kurwa jakieś, czy co?).

Rzecz pierwsza dotyczy mocno reklamowanego programu lojalnościowego (punty nagrody itd.). Korzystam, bo czemu nie, skoro wydając kasę mogę coś z tego jeszcze mieć za darmo? Pominę to dlaczego znalazłem się w tym programie. Jestem i już. Rzecz dzieje się w listopadzie ubiegłego (2009) roku. Los sprawił, że musiałem zakupić nowy komputer. Wybrałem sobie konfigurację i sklep internetowy, które najbardziej mi odpowiadały. Przez przypadek odkryłem, że zakupy w wybranym sklepie premiowane są punktami w moim programie lojalnościowym w stosunku 1pkt/2zł. Głupi by nie skorzystał. Do koszyka i enter. Kupiłem. Towar przyszedł. Kurwa, nie działał od razu - znów procedura reklamacyjna, ale po miesiącu wszystko było OK. Zgodnie z regulaminem programu lojalnościowego, punkty miały być naliczone po max. 30 dniach chyba. Poczekałem dni 90.... i nic. Piszę więc skargę. Odpowiedź na poziomie. Reklamacja przyjęta prosimy czekać. Czekam więc 30 dni i nic. Znów piszę. Odpowiedź inna w treści, ta sama w znaczeniu. Czekam około 30 dni i nic. Piszę znów. Odpowiedź jak poprzednio. Czekam kolejne 30 dni i nic. Wkurwiłem się więc piszę, że jak nie otrzymam jasnych warunków reklamacji itd., to poskarżę się do UOKiK... na drugi dzień telefon, punkty naliczone w stosunku 1pkt/1zł plus jakieś 10% rekompensaty... pierdoła, ale warto było - zwłaszcza, że tak naprawdę kosztowało mnie to tylko kilka e-maili.

No i po krotce sprawa z dziś.
Telefon z firmy windykacyjnej. Rzekomo wiszę nienazwanej sieci kablowej kasę. Dług ma 60 miesięcy. Początkowo się przestraszyłem. Do długu się nie przyznałem (ważne). Zapytałem co jeśli nie zapłacę (groźba sprawy sądowej) i dlaczego dzwoni ktoś niezainteresowany sprawą (dług sprzedany firmie windykacyjnej). Z braku pamięci i umówiłem się na rozmowę z windykatorem za kilka dni. Pan powiedział, że jeśli ureguluję należność, to sprawy nie będzie. Na nieszczęście podałem ze strachu przed KRD obecny adres. Kiedy już nieco ochłonąłem, poszedłem do siedziby sieci kablowej. Okazało się, że na moje nazwisko podpisana jest umowa od czasu kiedy jeszcze tam nie mieszkałem i do czasu kiedy dawno już mnie tam nie było. Wkurwiłem się po raz drugi. Kilka telefonów i już wiem, że mogą mi naskoczyć.
1. 60 miesięcy to 5 lat, więc NIKT NIE MA OBOWIĄZKU PRZECHOWYWANIA POTWIERDZEŃ WPŁAT.
2. Długi (nawet rzekome) przedawniają się po 3 latach (pod warunkiem, że nikt się do nich nie przyzna).
3. Nawet jeśli rozmowa była nagrywana, nie zostałem o tym wcześniej poinformowany i nie wyraziłem zgody na ewentualny zapis.
4. Dług (rzekomy) sprzedany firmie windykacyjnej, to forma starszaka. Firma zainteresowana nie ma już możliwości, żeby dochodzić swoich wyimaginowanych praw, więc sprzedała rzekomy dług licząc na choćby 10%.

I teraz moje rady wynikające z dzisiejszych doświadczeń:
1. Jeśli dzwoni do Was ktoś z ubezpieczeń, windykacji, sieci komórkowej itp. z zamiarem sprzedania produktu (telemarketing), roszczeniami finansowymi i ta rozmowa jest nagrywana osoba taka MUSI UZYSKAĆ WASZĄ ZGODĘ NA ZAPIS (zdarzyło mi się kilka razy - w tym dziś - że nie zostałem o tym poinformowany). Zapisanej rozmowy bez wyrażenia NA NAGRANIU Waszej zgody zawsze można się wyprzeć.
2. Jeśli macie wątpliwości co do tego, czy rozmowa jest nagrywana - zapytajcie.
3. Jeśli już usłyszycie, że rozmowa jest nagrywana a przypuszczacie że ktoś zechce wyciągnąć kasę, ZANIM WYRAZICIE ZGODĘ, upewnijcie się co do intencji rozmówcy. NA NIC NIE WOLNO SIĘ ZGADZAĆ, jeśli osoba po drugiej stronie nie zechce określić swoich zamiarów. W takim przypadku warto poprosić o wysłanie oferty na e-mail lub SMS.
4. ZAWSZE NALEŻY ZADAĆ PYTANIE: "Skąd ma Pan/Pani mój numer telefonu?".
5. Jeśli już z jakichś powodów zgadzacie się na nagranie - uważajcie na wszelkie dane przekazywane rozmówcy.
6. Korespondencję papierową, zawierającą jakiekolwiek roszczenia, przychodząca listem INNYM niż polecony w świetle ewentualnej rozprawy sądowej ZAWSZE MOŻNA PODWAŻYĆ.

Ludzie!!! Nie dajmy się dymać!!!
_________________
W naturze nie ma nic niepodzielnego, więc chętnie podzielę się kłopotami.
 
 
 
dzikuska 


Wiek: 45
Dołączyła: 07 Kwi 2008
Posty: 168
Skąd: Piława Górna
Wysłany: Śro Maj 26, 2010 13:49   

Kurde jak dobrze ,że o tym napisałeś.. ,,droga przyjaciółko mam taki problem..."' czasami zdarzały sie telefony z zapytaniem o moje nazwisko i pesel- rozmówca przedstawial sie szybko i niezrozumiale. Nigdy nie chcieli powiedzieć o co chodzi, tylko raz facet powiedzial, że ma dla mnie wiadomośc ale dopiero jak podam nr pesel- powiedzialam mu , że nie podam bo nie wiem kim on jest i w jakiej spr dzwoni- a on zaczyna mnie straszyć ,że pożałuję itd. Odłożyłam słuchawkę. Jeszcze kiedyś było kilka takich tel, ale gdy pytali czy to Małgorzata Sokołowska- zawsze odpowiadałam że pomyłka. I przestali dzwonić. Strach pozostał, ale gdyby to był jakiś bank ( który ma mój adres) to chyba najpierw przysłaliby jakies pisemko?
_________________
Zobaczyć w oczach kogoś bliskiego swoje własne marzenia i poszybować, odrywając sie od ziemi.
 
 
 
maly 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy



Wiek: 45
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 603
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: Śro Maj 26, 2010 21:54   

dzikuska napisał/a:
a on zaczyna mnie straszyć ,że pożałuję itd.

Może trochę nie do końca jasno napisałem.... każdy ma prawo nagrać rozmowę, lecz kiedy ktoś zechce wykorzystać takie nagranie np. przed sądem, to bez oczywistej zgody rozmówcy nie ma ono mocy prawnej. Trochę inaczej jest w przypadku spraw kryminalnych, organy ścigania mają trochę więcej możliwości, więc przypuszczam, że mogłaś spokojnie nagrać tę rozmowę i przedstawić ją na policji. Co byłoby potem, to już inna sprawa... przypadek, który opisujesz to zastraszanie, więc podlega innym uregulowaniom prawnym.
_________________
W naturze nie ma nic niepodzielnego, więc chętnie podzielę się kłopotami.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Zapraszam też do odwiedzania galerii http://galeria.paptak.org
Zapraszam także na nasz blog http://blog.paptak.org

website monitoring service check web page

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10