Forum Użytkowników MiSiO-wej Galerii Strona Główna Forum Użytkowników MiSiO-wej Galerii
Czyli dyskusje o wszystkim.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 
New Page 1
Zapraszam też do odwiedzania galerii http://galeria.paptak.org
Zapraszam rownież na nasz blog http://blog.paptak.org

Lato...



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
***
Autor Wiadomość
kood 

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 135
Wysłany: Pią Sty 04, 2008 17:16   ***

W środę rano zdecydowałem się zrobić coś, o czym zawsze marzyłem. Nie jadłem śniadania, nie wziąłem telefonu, umyłem tylko zęby i wszedłem na dach mojego 20 piętrowego bloku. Lekki wiaterek od morza rozwiewał mi włosy i przyciskał koszule do piersi. Widok z góry zawsze sprawiał, ze dostawałem gęsiej skorki a moje dłonie zaczynały się pocić. Podszedłem do krawędzi, serce zaczęło się wyrywać, jakby nagle potrzebowało więcej miejsca. Spojrzałem w niebo, jego błękit zapraszał mnie, było tam tyle miejsca, tyle wolnej przestrzeni, której kawałeczek chciałem zając, choćby na chwilę. Miękkimi nogami odbiłem się od dachu. Przez chwile całkowity brak myśli, wspaniale uczucie niemyślenia, zbędnego procesu komplikującego życie. Leciałem, nie spadałem tylko unosiłem się coraz wyżej i wyżej. Z ulgą stwierdziłem, że moje serce jest wciąż we mnie, nie uciekło, wytrwało. Błękit nieba pochłaniał mnie coraz bardziej. Byłem ponad wszystkim. Mała białkowa kropka na tle błękitnej gazowej mieszanki. Czułem, że wypełniam się tą mieszanką, nawet moja skóra stawała się niebieska. Przestrzeń przenikała mnie a ja wchłaniałem przestrzeń, każdą cząstką mojego ciała. Pragnąłem, aby ta chwila szczęścia trwała wiecznie, abym mógł przebywać wolny w tej nieskończonej ciszy spokoju na zawsze. Wtedy usłyszałem gdzieś z dołu, z innego świata przeraźliwy krzyk, który rozpruł niebo i przeszył mnie „hej ty! Też bym tak chciał”. Potem kolejny i następne, mnóstwo krzyków, każdy z nich wbijał się we mnie jak ciężka ołowiana igła. Stawałem się coraz cięższy a moja skóra coraz mniej niebieska. Chciałem przed nimi uciec, wzlecieć jeszcze wyżej, schować się, ale wokół żadnej chmurki, żadnego miejsca gdzie mógłbym się schować przed ich zazdrosnymi, palącymi mocniej niż słońce spojrzeniami. Ich lepkie myśli oplatały mnie, odbierały lekkość i siły. Powoli, nieuchronnie ściągały w dół. Gdyby mogli z pewnością rozszarpaliby mnie, tylko dlatego, że mi się udało. Walczyłem, nie poddawałem się, ale niewiele mogłem zrobić, słabłem z każdą chwilą. Krzyków przybywało, wciąż więcej i głośniej. Leciałem w stronę morza, nie miałem zamiaru dać im satysfakcji oglądania moich ostatnich chwil. Wreszcie zobaczyłem pod sobą morze, udało się. Traciłem wysokość coraz szybciej i szybciej. Spadając patrzyłem w górę, tam gdzie przed chwilą byłem. Wiedziałem, że za chwilę będę tam znowu, na zawsze wolny.

Bartoszyce 2006
Ostatnio zmieniony przez kood Pią Sty 04, 2008 17:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
decemberx 
Niesamowity Klepacz Klawiaturowy
madafakers



Wiek: 40
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 714
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 10:42   

Dobre. Są tylko dwie możliwości. 1. Ktoś to pisał w locie i znalazłeś kartkę. 2. Ktoś przeżył i opisał.
_________________
Chciałbym coś tu napisać ale nie wiem co...
 
 
 
kood 

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 135
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 18:41   

mozliwosc 3:
ten ktos nie przezyl, opowiedzial mi wszystko podczas seansu spirytystycznego
 
 
kood 

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 135
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 19:02   

Trzecia mozliwosc wykluczam, bo nie przypominam sobie takiego zdarzenia.
Kartki nei znalazlem, wiec 1 mozliwosc tez odpada
W zwiazku z tym zostaje mozliwosc 2, hmm, kto to moze byc????????
 
 
paptak 
Administrator



Wiek: 46
Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 400
Skąd: Warszawa
  Wysłany: Sob Sty 05, 2008 22:25   

Myślę, że to nie byłem ja. Bo pewnie bym to zapamiętał. A nie pamiętam. A musiałbym to zapamiętać bo inaczej bym tego nie opowiedział a Gadaś nie zapisał.
_________________
... ja bym lepiej spaliłem się! Wybierać, nie Tobie...
 
 
 
paptak 
Administrator



Wiek: 46
Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 400
Skąd: Warszawa
  Wysłany: Pon Sty 14, 2008 00:09   

Pozwoliłem sobie przeczytać to opowiadanie.
Załączam wyniki w postaci pliku ogg
Opowiadanie w wersji audio
_________________
... ja bym lepiej spaliłem się! Wybierać, nie Tobie...
 
 
 
kood 

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 135
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 22:09   

oooo extra, zaraz se poslucham :)
 
 
kood 

Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 135
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 22:18   

heh fajne, choc inaczej to sobie wyobrazalem zanim posluchalem. ;-)
Ostatnio zmieniony przez kood Pią Sty 18, 2008 22:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
paptak 
Administrator



Wiek: 46
Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 400
Skąd: Warszawa
  Wysłany: Sob Sty 19, 2008 00:09   

kood napisał/a:
heh fajne, choc inaczej to sobie wyobrazalem zanim posluchalem. ;-)

Co dokładnie masz na myśli? Zniosę wszelką krytykę.
_________________
... ja bym lepiej spaliłem się! Wybierać, nie Tobie...
 
 
 
dzizas 


Wiek: 45
Dołączył: 18 Kwi 2009
Posty: 54
Skąd: Bisztynek
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 00:50   

No cóż. Początek mógłby być lepszy. Ale reszta....Niesamowite. To jest uczucie, jakie przynależy każdemu Polakowi, o którym dowiedzą się rodacy, że odniósł sukces. Naprawdę fajne opowiadanie.
_________________
Kto rano wstaje ten się ch.... nie wyśpi
 
 
dzizas 


Wiek: 45
Dołączył: 18 Kwi 2009
Posty: 54
Skąd: Bisztynek
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 01:52   

Postanowiłem zrobić konkurencję Nowickiemu. Nagrałem własną wersję. Umieszczę ją jako załącznik.
Wydaje mi się, że wersja Piotra jest zbyt "płaska".
Nie użyłem muzyki, chociaż na początku chciałem wrzucić motyw hymnu polskiego - przed rozpoczęciem czytania, ale ostatecznie stwierdziłem, że wystarczy odpowiednia modulacja głosem 8-) ) (czytaj - nie chciało mi się).
Nie jestem do końca zadowolony - to było czwarte czytanie (i w pewnym momencie pojechałem Lindą), ale za chwilę poziom whisky we krwi może zniweczyć niewątpliwy talent czytającego więc poprzestanę na czwartej wersji. Swoją drogą ciekawe jak nagrywana jest jakaś powieść przez aktorów, bo ja tego nie widzę.
Pozdrawiam
edit. coś dodawanie załącznika słabo wychodzi. Nie wiem czy w końcu się dodał, czy nie. Może Piotr nie znosi konkurencji 8-) )
edit2. No dobra zwracam honor. doczytałem się, że mp3 nie może zawierać więcej niż 5MB. Oryginał miał 5.04MB. Przekonwertowałem na wav potem na gorsiejsze mp3 i powinno się zmieścić.
edit3. No dobra. Po raz ostatni próbuję zamieścić załącznik. Jego wielkość to: 2,48 MB (bajtów: 2 605 056) więc 5MB ogarnia jak się nie uda to trudno.

EDIT Przez Admina:

Oto Dżizasowa wersja opowiadania Gadasia

Opowiadanie
_________________
Kto rano wstaje ten się ch.... nie wyśpi
Ostatnio zmieniony przez paptak Wto Gru 22, 2009 21:38, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
paptak 
Administrator



Wiek: 46
Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 400
Skąd: Warszawa
  Wysłany: Wto Gru 22, 2009 21:43   

Twoja wersja opowiadania załączona do poprzedniego postu. Muszę przyznać, że nie jest zła. Chociaż moim zdaniem słychać w niej trochę tą Whisky :-)
_________________
... ja bym lepiej spaliłem się! Wybierać, nie Tobie...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Zapraszam też do odwiedzania galerii http://galeria.paptak.org
Zapraszam także na nasz blog http://blog.paptak.org

website monitoring service check web page

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10